Stalowa wieża na szczycie Kalenicy to jeden z tych punktów widokowych, które z daleka wyglądają jak pozostałość po kopalni. Kratownicowa konstrukcja z kutego żelaza rzeczywiście kojarzy się z wieżą szybu górniczego, ale to celowy zamysł projektanta z lat 30. XX wieku. Dziś, po niedawnym remoncie, można bezpiecznie wspiąć się na jej 20-metrową wysokość i zobaczyć panoramę od Karkonoszy po Masyw Śnieżnika.

Sama Kalenica to trzeci co do wysokości szczyt Gór Sowich – 964 metry nad poziomem morza. Płaski wierzchołek góry sprawia, że bez wejścia na wieżę niewiele się zobaczy, dlatego już w 1933 roku postanowiono coś z tym zrobić.

Historia budowy – od warsztatu w Bielawie na górski szczyt

Pomysł na wieżę widokową wyszedł od Towarzystwa Sowiogórskiego z Bielawy, które w latach 1932-1933 postanowiło stworzyć punkt widokowy w środkowej części Gór Sowich. Początkowo planowano postawić konstrukcję na Popielaku, gdzie wcześniej istniały już dwie drewniane wieże, ale ostatecznie wybrano Kalenicę – wówczas teren należący do hrabiego Adolfa Seidlitza-Sandretzky’ego z Roztocznika.

Wykonanie zlecono Kurtowi Steuerowi, ślusarzowi z Bielawy. Cała konstrukcja została najpierw zmontowana na podwórzu jego warsztatu – chodziło o sprawdzenie stabilności i nośności przed transportem. Po pomyślnych oględzinach wieżę rozkręcono i wiosną 1933 roku, konnymi wozami, przewieziono elementy na szczyt. Transport musiał być nie lada wyzwaniem, biorąc pod uwagę wagę metalowych elementów i stromizny górskich ścieżek.

Montaż na miejscu zajął kilka miesięcy. 2 czerwca 1933 roku nastąpiło uroczyste otwarcie, uświetnione okolicznościowym wierszem opublikowanym na pierwszej stronie gazety „Wędrowiec Gór Sowich”. Przez lata przedwojenne wieża nosiła nazwę Hindenburgturm – na cześć ówczesnego prezydenta Republiki Weimarskiej.

Finansowanie budowy wieży odbyło się poprzez emisję okolicznościowych cegiełek – popularną wówczas metodę zbierania funduszy na lokalne inwestycje turystyczne.

Co zobaczysz z platformy widokowej

Wieża ma dwie kondygnacje z platformami widokowymi – na wysokości 14 i 20 metrów. Prowadzą do nich metalowe schody umieszczone wewnątrz konstrukcji. W sumie trzeba pokonać 70 stopni, co nie jest szczególnie wymagające.

Z górnego tarasu roztacza się naprawdę rozległa panorama. W pogodny dzień widać Karkonosze ze Śnieżką, Góry Kamienne i Wałbrzyskie, Góry Bardzkie i Złote, a także Masyw Śnieżnika. Można też dostrzec fragment wsi Jugów, Kotlinę Kłodzką i Dzierżoniowską oraz charakterystyczną sylwetkę Ślęży. To jeden z lepszych punktów widokowych w tym rejonie Sudetów – nie bez powodu wieża widoczna jest praktycznie z każdego okolicznego wzniesienia i stała się symbolem Gór Sowich.

Sam szczyt otoczony jest rezerwatem przyrody „Bukowa Kalenica”, który obejmuje wierzchołki Kalenicy i Słonecznej oraz górne partie ich zboczy. Rośnie tu skarłowaciały las bukowy – ciekawa forma przystosowania drzew do trudnych warunków klimatycznych na wysokości.

Modernistyczna konstrukcja z okresu międzywojennego

Wieża to przykład funkcjonalizmu i modernizmu popularnego w latach 30. XX wieku. Kratownicowa konstrukcja z kutego żelaza była wówczas nowatorskim rozwiązaniem – lekka, stabilna i relatywnie tania w produkcji. Całkowita wysokość wynosi 20 metrów, a sam wygląd rzeczywiście przypomina wieże szybów górniczych z tego okresu.

Po 1945 roku konstrukcja stopniowo niszczała. Dopiero w latach 90. XX wieku przeprowadzono pierwszy gruntowny remont. Kolejna renowacja miała miejsce w 2022 roku i objęła wzmocnienie konstrukcji, piaskowanie oraz zabezpieczenie antykorozyjne. Wcześniej skorodowane, skrzypiące schody przyprawiały niejednego turystę o szybsze bicie serca – dziś można wspinać się bez obaw.

Przed wojną Kalenica nosiła niemieckie nazwy Turmberg (Wieżowa Góra) oraz Kuhberg (Krowia Góra). Pierwsza z nich nawiązywała oczywiście do wieży widokowej.

Jak dotrzeć na Kalenicę – szlaki i trasy

Najpopularniejszy wariant to wejście z Przełęczy Jugowskiej, gdzie znajduje się parking. Stamtąd prowadzi czerwony szlak w kierunku Przełęczy Woliborskiej, który przebiega przez szczyt Kalenicy. Podejście zajmuje około godziny i nie jest szczególnie strome – około 364 metry przewyższenia. Po drodze można wstąpić do Schroniska Zygmuntówka, gdzie dostępna jest też pieczątka do Korony Gór Polski.

Inny wariant to niebieski szlak przez Bielawską Polankę. Zejście zboczami Kalenicy jest łagodne i wiedzie spokojną, malowniczą ścieżką leśną. Cała pętla z przełęczy Jugowskiej zajmuje od 3 do 4 godzin.

Można też rozpocząć wędrówkę w Bielawie, przy Leśnym Dworku – ta trasa jest dłuższa, ale prowadzi przez ciekawe partie lasów bukowych.

Dla kogo to miejsce

Kalenica to dobry cel dla rodzin z dziećmi – trasa nie jest wymagająca, a sama wieża stanowi atrakcję, która motywuje młodszych turystów do dotarcia na szczyt. Podejście jest na tyle łagodne, że da się je pokonać nawet zimą, choć wtedy śnieg pochłania więcej energii i trzeba liczyć się z dłuższym czasem marszu.

Miłośnicy architektury przemysłowej docenią konstrukcję wieży – to ciekawy przykład funkcjonalnego modernizmu z lat 30. Fani szerokich panoram też nie będą zawiedzeni, pod warunkiem że pogoda dopisze. W dni z ograniczoną widocznością krajobraz zyskuje inny urok – szadź maluje drzewa w fantazyjne wzory, choćby nie było widać Karkonoszy.

U podnóża wieży znajduje się miejsce wypoczynkowe z wiatą i stołami – można tu zrobić przerwę na kanapki i herbatę z termosu.

Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd

Wejście na wieżę jest całkowicie darmowe i dostępne przez cały rok. Nie ma żadnych godzin otwarcia – można wejść o każdej porze dnia.

Parking: Duży parking znajduje się na Przełęczy Jugowskiej – to najpopularniejszy punkt startu. Stamtąd około godziny marszu czerwonym szlakiem.

Ile czasu zarezerwować: Samo wejście na szczyt z Przełęczy Jugowskiej to około godziny w jedną stronę. Z postojem na wieży i powrotem warto zaplanować 2,5-3 godziny. Jeśli chcesz zrobić pętlę przez Bielawską Polankę, potrzeba 3-4 godzin.

Najlepsza pora: Wiosna i jesień dają największe szanse na czyste powietrze i dobre widoki. Latem bywa duszno, a zimą – choć malowniczo – widoczność często jest ograniczona przez mgły i niskie chmury.

Co zabrać: Woda, przekąski, coś ciepłego do picia w termosie. Na wieży potrafi wiać, więc warto mieć kurtkę wiatroszczelną, nawet jeśli w lesie jest spokojnie.