W podziemiach najstarszego budynku mieszkalnego w Ząbkowicach Śląskich czeka na zwiedzających mroczna wędrówka przez historię, która łączy prawdziwe wydarzenia z XVII wieku z jedną z najbardziej znanych postaci literatury gotyckiej. Wystawa „Śladami Doktora Frankensteina” to teatralna opowieść o epidemii dżumy, procesie grabarzy i tym, jak nazwa miasta mogła zainspirowała Mary Shelley do stworzenia jej słynnego potwora.

Ząbkowice Śląskie przez wieki nosiły niemiecką nazwę Frankenstein. To nie zbieg okoliczności – miasto rzeczywiście ma coś wspólnego z legendą o szalonym naukowcu wskrzeszającym zmarłych.

Historia grabarzy z Frankenstein – mroczne korzenie legendy

W 1606 roku przez miasto przetoczyła się fala dżumy. Zginęło prawie 2000 mieszkańców, w tym setki dzieci. Ludzie szukali winnych i znaleźli ich wśród grabarzy.

Szajkę oskarżono o sprowadzenie zarazy, czary, bezczeszczenie zwłok i preparowanie mikstur z ludzkich szczątków. Wszyscy zostali skazani na śmierć przez spalenie. Kazania i modlitwy drukowane w tamtym czasie po raz pierwszy wspominały o „Diabelskim Łowcy” – uosobieniu zła, które wyrządzili grabarze. Z czasem to monstrum zaczęto nazywać od nazwy miasta – Frankenstein.

Dwieście lat później Mary Shelley pisze powieść o szalonym naukowcu, który także preparował zwłoki wykradzione z cmentarza. Czy wiedziała o wydarzeniach w śląskim miasteczku? Nie ma na to jednoznacznych dowodów, ale zbieżności są intrygujące.

Historia ta zainteresowała nawet National Geographic Channel, który poświęcił jej odcinek w serialu dokumentalnym „Krwawe opowieści z Europy” pod tytułem „Czarna Magia”.

Co zobaczysz w Laboratorium Frankensteina w Ząbkowicach Śląskich

Wystawa mieści się w Dworze Kauffunga przy ulicy Krzywej 1 – tym samym budynku co Izba Pamiątek Regionalnych. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem w małych grupach, co potęguje klimat.

Trasa prowadzi przez kilka pomieszczeń w podziemiach. Zaczyna się w Sali Grabarzy, gdzie odtwarza się proces nieszczęśników oskarżonych o sprowadzenie zarazy na miasto. Pomieszczenie jest stylizowane na XVII-wieczną salę sądową. Słychać głosy, które budują atmosferę.

Dalej przechodzi się do pokoju Mary Shelley – rekonstrukcji wnętrza willi nad Jeziorem Genewskim, gdzie młoda angielska pisarka wypoczywała z przyjaciółmi i gdzie narodził się pomysł na powieść o Frankensteinie. To moment przejścia od historii do literatury.

Ostatni etap to Laboratorium Doktora Frankensteina – pomieszczenie ucharakteryzowane na gabinet bohatera powieści. Tutaj klimat robi się naprawdę gęsty. Małe, niskie pomieszczenia, półmrok, odtwarzane dźwięki – wszystko składa się na wrażenie, jakby za chwilę miało się coś wydarzyć.

Dla kogo jest ta atrakcja

Zdecydowanie nie dla małych dzieci. Ciemne pomieszczenia, upiorny klimat i odtwarzane głosy mogą przestraszyć młodszych zwiedzających. Ale dla nastolatków i dorosłych, którzy lubią gotyckie opowieści i klimat grozy – to strzał w dziesiątkę.

Miłośnicy historii znajdą tu fascynującą opowieść o prawdziwych wydarzeniach z XVII wieku. Fani literatury docenią nawiązania do Mary Shelley i jej dzieła. A ci, którzy po prostu szukają czegoś innego niż standardowe muzeum – też nie będą zawiedzeni. To jedno z niewielu miejsc w Europie, gdzie można zwiedzić muzeum poświęcone Frankensteinowi.

Warto połączyć wizytę z pozostałymi atrakcjami Ząbkowic – Krzywą Wieżą, ruinami zamku czy samą Izbą Pamiątek Regionalnych na wyższych piętrach tego samego budynku.

Dwór Kauffunga – budynek z własną legendą

Sam budynek, w którym mieści się wystawa, ma swoją historię. To najstarszy zachowany budynek mieszkalny w Ząbkowicach Śląskich – pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1504 roku. Należał do czeskiego rycerza Zygmunta Kauffunga von Chlum.

Według miejscowej legendy Kauffung nie był wzorem cnót rycerskich. Żył z rozbójnictwa, został skazany na banicję, ale nie przestał napadać i grabić. Skończył pod toporem kata. Jego nagrobek można zobaczyć w kościele parafialnym pw. Świętej Anny.

Po II wojnie światowej budynek podzielono na mieszkania i przez lata popadał w ruinę. Dopiero remont na przełomie lat 60. i 70. uratował go przed całkowitym zniszczeniem. Od tamtej pory mieści Izbę Pamiątek Regionalnych.

W budynku zachowała się kaplica domowa i wewnętrzna studnia – elementy, które można zobaczyć podczas zwiedzania muzeum regionalnego.

Ząbkowice czerpią z legendy Frankensteina

Miasto od lat wykorzystuje swoją historyczną nazwę i mroczne skojarzenia do promocji. Od 1996 roku co roku w sierpniu odbywa się „Weekend z Frankensteinem” – impreza z pokazami, konkursami i klimatycznymi atrakcjami.

Na ząbkowickim Rynku działa Frankenstein Eiscafe, w lokalnych sklepach można kupić piwo marki Frankenstein. To nie jest nachalna komercjalizacja – raczej sposób na przypomnienie, że historia tego miejsca jest wyjątkowa.

Laboratorium Frankensteina powstało w 2001 roku, a w 2014 zostało rozbudowane i przekształcone w obecną formę „Śladami Doktora Frankensteina”. Najnowsza modernizacja miała miejsce w ramach projektu unijnego Interreg Czechy-Polska 2021-2027, dzięki czemu ekspozycja zyskała nowe elementy i lepszą scenografię.

Praktyczne informacje – ceny, godziny, jak dojechać

Wystawę „Śladami Doktora Frankensteina” można zwiedzać codziennie. Od 15 kwietnia do 30 września muzeum jest otwarte od 9:00 do 19:00, a od 1 października do 14 kwietnia od 9:00 do 17:00. Ostatnie wejście godzinę przed zamknięciem.

Opłaca się kupić bilet łączony, który obejmuje Krzywą Wieżę, Izbę Pamiątek Regionalnych, wystawę „Śladami Frankensteina” i ruiny zamku. Bilet normalny kosztuje 20 zł, ulgowy 10 zł. To dobra opcja, jeśli planujesz zobaczyć więcej niż jedną atrakcję w mieście.

Zwiedzanie laboratorium odbywa się z przewodnikiem w małych grupach, więc warto liczyć się z tym, że może być potrzebne chwilowe oczekiwanie na swoją turę. Sama trasa przez podziemia zajmuje około 20-30 minut. Jeśli dołożysz do tego Izbę Pamiątek Regionalnych na wyższych piętrach, całość zajmie około godziny.

Ząbkowice Śląskie leżą około 70 km od Wrocławia. Drogą S8 w kierunku Kłodzka dojedziesz tam w nieco ponad godzinę. Dwór Kauffunga znajduje się przy ulicy Krzywej 1 – w samym centrum miasta, tuż obok Krzywej Wieży, więc nie sposób go przegapić.

Parking można znaleźć w okolicy Rynku. Z Ząbkowic warto zrobić całodniową wycieczkę – oprócz laboratorium Frankensteina czekają tu ruiny książęcego zamku, Krzywa Wieża (najwyższa krzywa wieża w Polsce z odchyleniem ponad 2 metry), XIX-wieczny ratusz z obrazem Michaela Willmana zwanego śląskim Rembrandtem, oraz pozostałości średniowiecznych fortyfikacji.