Seria szkolnych alarmów na Dolnym Śląsku
Seria internetowych gróźb i alarmów szkolnych przeszła przez Dolny Śląsk. W kilku miastach kończyło się to zatrzymaniami nieletnich, sprawdzaniem budynków i skierowaniem spraw do sądu rodzinnego.
Najbliżej regionu interwencja dotyczyła Świdnicy. 16-latek pisał w zamkniętej grupie o ataku na wiele osób; później przyznał, że chodziło o nastraszenie rówieśników. Został przewieziony do policyjnej izby dziecka.
- W Legnicy 16-letnia mieszkanka miasta rozsyłała w grupowym czacie pogróżki.
- W Jaworze licealista zamieścił wpis sugerujący atak nożem. Po wykonaniu czynności oddano go matce.
- We Wrocławiu uczeń liceum przerobił własne zdjęcie przy pomocy AI tak, by wyglądało na fotografię z nożem w ręku, a potem wysłał je kolegom. Niczego niebezpiecznego przy nim nie znaleziono; sprawę prowadzono pod kątem art. 224a k.k., a chłopak wrócił pod opiekę rodziców.
- W Głogowie 14-latek ze szkoły podstawowej wrzucił relację z groźbami pod adresem wielu osób w szkole. Po sprawdzeniu także nie ujawniono niebezpiecznych rzeczy.
- W Kłodzku 15-latek opowiadał rówieśnikom, że zamiast książek przyniesie do szkoły groźne przedmioty. Plecak okazał się pusty, ale sprawą zajmie się Sąd Rodzinny.
Osobne interwencje były też w Miliczu, Polkowicach i we Wrocławiu, gdzie do dyrektorów trafiły screeny wiadomości o ukrytym zagrożeniu w klasie. W jednej z placówek odwołano lekcje, po czym przeszukano budynek. Alarm okazał się fałszywy.
Policja zapowiada szybką reakcję przy każdej szkole i podkreśla, że przy takich zgłoszeniach liczą się minuty. Rodzice i opiekunowie mają zwracać uwagę na to, co dzieci publikują i wysyłają w sieci.
źródło: Komenda Powiatowa Policji w Dzierżoniowie – Portal polskiej Policji
